Protest na przejściu granicznym w Kostrzynie. Ludzie domagali się otwarcia granic. Chcą wrócić do pracy

Jakub Pikulik
Jakub Pikulik
Protest pracowników transgranicznych na przejściu granicznym w Kostrzynie nad Odrą.
Protest pracowników transgranicznych na przejściu granicznym w Kostrzynie nad Odrą. Jakub Pikulik
Kilkadziesiąt osób domagało się zniesienia obowiązku kwarantanny dla osób, które pracują w Niemczech i mieszkają w Polsce. – Chcemy normalnie żyć, pracować i zarabiać – mówili.

- Pracuję w zakładach mięsnych na terenie Niemiec. Od pięciu tygodni nie mogę dojechać do pracy. Musiałem sprzedać motocykl, żeby mieć środki do życia. Chcę mieć możliwość normalnych dojazdów do pracy – mówi kostrzynian Ryszard Samborski. Razem z kilkudziesięcioma innymi osobami protestował w piątek, 24 kwietnia, na przejściu granicznym w Kostrzynie.

Ludzie przyszli z transparentami. „Chcemy pracować, nie wegetować”, „Wpuścicie nas do pracy, wpuścicie nas do domu”, „Otwórzcie granice dla pracowników, nie tylko dla towarów” – to tylko niektóre z wypisanych na transparentach haseł. – Nikt w Warszawie nie przejmuje się naszym losem. 200 tys. ludzi nie może normalnie żyć, bo rząd wprowadził obowiązek kwarantanny. Tymczasem setki osób swobodnie przekracza granice pod pretekstem tego, że są kierowcami zawodowymi – mówi Barbara Rosołowska, mieszkanka Kostrzyna, która również pracuje w Niemczech.

Nikt w Warszawie nie przejmuje się naszym losem. 200 tys. ludzi nie może normalnie żyć, bo rząd wprowadził obowiązek kwarantanny

Protestujący zablokowali przejazd. Chodzili z transparentami po przejściu dla pieszych, uniemożliwiając wjazd do Polski. Większość kierowców była wyrozumiała. – Bardzo dobrze, protestujcie. To, co się wyprawia, to cyrk – krzyczał kierowca srebrnego forda, przekraczający granicę.

Na miejscu były służby porządkowe. Protestowi przyglądało się kilkunastu policjantów i strażników granicznych. Policjanci upominali protestujących o obowiązku zachowania bezpiecznej odległości i co kilka minut wstrzymywali osoby przechodzące przez pasy, aby mogło przejechać kilka samochodów. Momentami było nerwowo, kilkoro protestujących wdało się w utarczki słowne z policjantami.

W wyniku protestu kolejka samochodów czekających na wjazd do Polski wydłużyła się do około dwóch kilometrów. – Stojący w niej ludzie nie skarżyli się na to, że muszą stać w korku. Podeszli do tego ze zrozumieniem, wspierali protestujących – mówi nam Czytelnik, który obserwował protest z niemieckiej strony granicy.

Protest zakończył się około godziny 20. Na zakończenie protestujący podziękowali kierowcom brawami za zrozumienie.

Polecamy wideo: Polacy za granicą kraju podczas epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie